..:: MENU
::..
O mojej kolekcji
O wizytówkach
- wiktoriańskie
- cyfrowe
- Marc Drogin
Linki
Podziękowania
Galeria
Książki
Download
Kontakt
Księga Gości:

Jesteś

gościem
|
O WIZYTÓWKACH
wizytówka
- business card - visitenkarte - carte de visite
tarjeta de visita - biglietto da visita - visitkort
meishi - visitekaartje - kartu nama - vizitka

Skąd się wzięły
wizytówki?
Wizytówka,
zwana także biletem wizytowym, nie jest wymysłem ostatnich lat.
Historia tego niepozornego kartonika sięga czasów średniowiecza. Na
Dalekim Wschodzie posługiwano się nimi na długo przed wynalezieniem
druku przez Gutenberga. Stamtąd właśnie przywiózł je ze swych wypraw
Wenecjanin Marco Polo. Otrzymywał je w Chinach od mandarynów; były
pisane ręcznie, tuszem, na jedwabiu lub papierze ryżowym.
W Europie wizytówki weszły do powszechnego użytku w czasach
nowożytnych. Ich używanie u
łatwiało rozwiązywanie wielu, wynikających z prowadzenia życia
towarzyskiego, problemów. Bardzo popularne były we Francji od czasów
Ludwika XIV. Ówczesne bilety wizytowe były prawdziwymi dziełami sztuki.
Ręcznie wykaligrafowane nazwisko ozdabiała miniatura malowana przez
artystę. Z czasem miniatury zostały wyparte przez grafikę
przedstawiającą ozdobne ornamenty, widoki posiadłości czy scenki
rodzajowe. Do Polski bilety wizytowe dotarły w XVIII wieku. Powszechnie
posługiwali się nimi posłowie Sejmu Czteroletniego. Pierwsze drukowane
seryjnie wizytówki pojawiły się na początku ubiegłego wieku we
Włoszech. Z dawnego biletu pozostał pochyły krój pisma (kursywa), do
tej pory uznawany za najbardziej elegancki.
Jak wiele przedmiotów związanych z kulturą i obyczajami "przeżywały"
wizytówki okresy wzlotów i upadków. W latach międzywojennych były
niezwykle popularne, miały szerokie zastosowanie urzędowe i prywatne.
Były - jak sama nazwa wskazuje - ściśle związane z wizytami i
rewizytami. Osoba, której złożono wizytę składała rewizytę lub
przesyłała swój bilet wizytowy. Jeśli ktoś niezapowiedziany składał
wizytę i nie zastał gospodarza w domu, pozostawiał swój bilet wizytowy
z załamanym górnym, lewym rogiem. Oznaczało to, że właściciel biletu
był osobiście. Po wojnie wizytówki, jako przejaw zgnilizny
arystokratycznej były bardzo źle widziane. Teraz jest wręcz odwrotnie -
to brak wizytówki jest w złym tonie. O ile jeszcze znajomemu można dać
numer naszego telefonu zapisany na kawiarnianej serwetce, czy też
poprosić o wpisanie do notesu, o tyle w sytuacjach bardziej oficjalnych
jest to delikatnie mówiąc dużym nietaktem.
Istnieją w zasadzie dwa rodzaje wizytówek:
- oficjalne - z imieniem, nazwiskiem, stopniem lub
tytułem naukowym,
zajmowanym stanowiskiem oraz adresem, telefonem, faksem, a także
e-mailem i adresem strony internetowej.
- prywatne - z imieniem i nazwiskiem, adresem i
telefonem, jak również z
e-mailem czy też nawet adresem własnej prywatnej strony www.
Można także na wizytówkach dopisywać całe zdania, istnieje jednak
międzynarodowy kod, ułatwiający zachowanie się w określonych
sytuacjach. Oto najczęściej używane skróty:
- p.p. - pour presentation - aby się przedstawić;
- p.f.c. - pour faire connaissance - aby zawrzeć
znajomość;
- p.f. - pour feter - z okazji święta (także imienin i
urodzin);
- p.f.n.a. - pour feter la nourelle anne - z okazji
Nowego Roku;
- p.p.c. - pour prendre cong - na pożegnanie.
Wizytówka pełni przede wszystkim funkcję informacyjną, więc jej
najważniejszą częścią są wyczerpujące dane o jej właścicielu. Nie można
jednak zapominać o estetycznym wyglądzie. Format wizytówki najlepiej
jest zachować tradycyjny, gdyż wtedy nie ma problemów z przechowywaniem
wizytówki w standardowych wizytownikach. Wodze fantazji można nieco
popuścić projektując kolorystykę wizytówki. Najbezpieczniejszym
połączeniem kolorystycznym jest czarny (ciemny) druk na białym (lub
kremowym) papierze. Zestawienie takie jest podobno akceptowane przez
wszystkie grupy społeczne. Eleganckim połączeniem jest zestawienie
białego papieru i granatowego druku. Ten zestaw kolorystyczny jest
często wykorzystywany przez lekarzy lub osoby pracujące w finansach.
Zielony druk mówi o usługowości, pozytywnym podejściu do klienta. Szary
papier często wybierają reprezentanci świata artystycznego. Zawody
prestiżowe lubią akcenty ciemnoczerwone i morskie.
Dobrze zaprojektowana i wykonana wizytówka winna skłonić osobę, której
ją wręczymy do pamiętania o nas, zadzwonienia i zaproponowania
współpracy.
Kilka uwag i dobrych rad znawcy bon-tonu
ambasadora Edwarda
Pietkiewicza.
- Na biletach zawsze pisze
się ręcznie, nigdy na
maszynie.
- Korespondencję na bilecie wizytowym zawsze zaczyna
się z przodu, nad
lub pod imieniem i nazwiskiem, a nigdy z tyłu. Na odwrocie
korespondencję można jedynie zakończyć.
- Teksty towarzyskie na bilecie pisze się zawsze w
trzeciej osobie lub
w formie bezosobowej. Odbiorca czyta przecież najpierw nazwisko na
wizytówce - Jan Kowalski np., a potem "dziękuje za miły wieczór",
"dziękuje za okazaną życzliwość", "dziękuje za pomoc", itd. A więc nie
"dziękuję" tylko "dziękuje". Nie "życzę" lecz "życzy".
- Korespondencji na biletach wizytowych się nie
podpisuje.
- Bilety zamawiamy łącznie z kopertami, bez nich bowiem
nie możemy
wizytówek w pełni wykorzystać
|
|