miasto

MUSZYNA


M  E N U

M U S Z Y N A 


Gniazdo rodowe Tryszczyłów.



Muszyna jest obecnie małą, przepięknie położoną miejscowością uzdrowiskową. Można jeszcze dodać, ważną stacją graniczną dla kolei państwowej prowadzącej na Słowację .

Linki

To teraz ......

Ale niegdyś....... , kiedyś....... była to twierdza graniczna i broniąca bramy państwa przed obcymi , nieprzyjaciółmi i bardzo ważna komora celna dla kupców przejeżdżających tędy konnymi wozami na południe za potężny łańcuch górski Karpat, do krajów czarnomorskich i basenu naddunajskiego. 


Ongiś Muszynę i otaczające ją ziemie nazywano państwem w państwie , kluczem muszyńskim i jej znaczenie tak określone przetrwało do rozbiorów czyli utraty niepodległości. 


Muszyna położona jest na prawym brzegu rzeki Poprad u ujścia potoków Szczawnika i Muszynki, na wysokości ok. 500 m.n.p. m. w pięknej, dość szerokiej kotlinie górskiej otoczonej malowniczymi wzniesieniami. 

Są to od zachodu góra Mikowa (641 m) , od północy Koziejówka (636 m ) i Góra Zamkowa, od wschodu Malnik (727m). Od południa otwiera się widok na przełom Popradu i grupę Wielkiej Polany . Szczyt Wielka polana jest graniczny (796 m).

Posiada wyjątkowo łagodny – leczniczy klimat, otoczona lasami i kryształowym powietrzem oraz wspaniałe źródła wody uzdrowiskowej - zwanej niegdyś kwaśną wodą. Bogactwo wody zawierającej szczawy ziemne , wapienno –magnezjowe z dużą zawartością sodu, potasu , żelaza kwalifikują wysoko jej przydatność dla zachowania zdrowia i pełnej homeostazy mineralogicznej. Wody te zostały ujęte i zagospodarowane w pijalnie na przełomie XIX/XX wieku i do dziś są niezastąpione w codziennym menu.

M U S Z Y N I A N K ę można śmiało nazwać królową wód leczniczych w Polsce , jej wartość jest bezcenna i ustępuje jej słynna kryniczanka. 

Na Malniku leżą pokłady borowiny. 

Pośrodku łuku zakreślonego biegiem Popradu , gdzie rozbudowało się miasto , znajduje się prostokątny Rynek , od którego biegną dwie główne arterie : jedna wzdłuż koryta Muszynki w stronę kościoła pod wezwaniem św. Józefa , a druga wzdłuż Popradu ku granicy ze Słowacją.

Po przeciwnej stronie , na lewym brzegu Popradu , na płaskim Trasie rzecznym leży dzielnica zdrojowa, połączona mostem z miastem. Nad Popradem ciągnie się plaża kusząca swym pięknym położeniem turystów i letników. 


Niegdyś Muszyna była włączona w system zamków obronnych na pograniczu Węgier. W XIV wieku istniał tu stary drewniany gródek, który król Kazimierz Wielki, kazał zastąpić grodem murowanym. Wtedy także Muszyna otrzymała prawa miejskie czyli została lokowana na prawie niemieckim. Vide : linki na str. Głównej


Zamek muszyński był początkowo własnością Półkoziców , a potem własnością biskupstwa krakowskiego, kiedy Muszyna została podarowana jako uposażenie kapitule krakowskiej, a potem kością niezgody pomiędzy biskupem Janem Muskatą, a Władysławem Łokietkiem , podobnie jak ziemia biecka , odebrane Muskacie na znak wotum nieufności, aby oderwać sprzyjającego Niemcom biskupa od popierających go mieszczan pochodzenia niemieckiego w Krakowie i Bieczu. 

Muszyna pozostawała przez okres panowania Łokietka dobrem królewskim i została zwrócona biskupom krakowskim dopiero przez Władysława Jagiełłę, który czuł się zawsze neofitą i zdobywał sobie nieustannie poparcie hierachii kościelnej w ten sposób. Pozostawała więc prawie sto lat dobrem zarządzanym przez władców królewskich. Dlatego jej murowana zabudowa i otrzymanie praw miejskich przypadają na ten właśnie korzystny okres. 


W XV zamek, częściowo został zburzony przez Macieja Korwina , po odbudowie szał się siedzibą starostów klucza muszyńskiego czyli stanowił wojskowo – strategiczny element obrony południowej granicy, od strony Węgier. 

Niestety od XVII wieku zamek zaczął popadać w ruinę – do czasów obecnych zachowały się jedynie resztki murów obronnych i baszty zamkowej. 


Muszyna i położony obok niej Powroźnik wieś łemkowska, stały się na długo kolebką najstarszych rodów : katolickiego i grekokatolickiego muszyńskich i powroźnickich Tryszczyłów. Pierwsi byli mieszczanami , którzy wiedli pod koniec XVIII wieku życie chłopów – pasterzy, a łemkowscy powroźniczanie nadal byli pańszczyźnianymi chłopami, aż do zniesienia tego obowiązku przez zaborcę austriackiego w 1848 roku.

Refleksja :

 wynikająca z dwustronnego spojrzenia rodowego , łączącego te dwie ziemie w  ich historii w odbiorze  autorki – osoby, która zespoliła po raz pierwszy ten nadzwyczaj dziwny związek obydwu ziem  po tylu wiekach – z krwi ich mieszkańców  Biecza i Muszyny .

  Czy to nie dziwne, że obydwa dokumenty lokujące te dwa miasta zaginęły – nie ma ani kopii, ani oryginałów , aby nie można było udowodnić ich królewskiej przynależności za przedostatniego Piasta. W dodatku sam nasz największy historyk średniowieczny Jan Długosz enigmatycznie wyraża się o dokumencie lokacyjnym miasta Biecza ,  oglądanym na własne oczy, że .....”kopista” napisał niewyraźnie imię władcy lokującego. ( przypuszczalnie  Księcia Władysława Łokietka!)

   Czy zrobił tam kleksa ?  A w jakich okolicznościach ten kleks powstał, czyżby drapiący gęsim piórem zakonnik nie zrobił tego celowo, aby zasłużyć na pochwałę swego zwierzchnika ?  Taki dokładny i staranny zakonnik może benedyktyn  popełnia błąd pisarski ? .......  czy to możliwe ? 

No , ale dosyć wyzłośliwiania się pod adresem niemieckiego bądź co bądź biskupa.... żył tak dawno przed reformą Kościoła Katolickiego i Soboru powszechnego II i Naszego Wielkiego Polaka, że musimy mu tę drobnostkę przywiązania do dóbr doczesnych wybaczyć i zmówć za  jego duszę  wieczne odpoczywanie. Już on wiedział kogo natchnąć z zaświatów, aby wyprostować w XXI w swoją grzeszną tajemnicę.

 

ostatnia aktualizacja: 2003-11-11 17:31